Nasza ocena propozycji zmian w procedurze cywilnej

Część I komentarza do planów reformy sądownictwa zaprezentowanych 20 stycznia 2017.

Oceniamy pozytywnie:

  1. Możliwość przedstawienia przez sędziego wstępnej oceny sprawy przed rozpoczęciem przewodu sądowego.
  2. Wprowadzenie zasady niezmienności składu sędziowskiego.
  3. Losowy dobór sędziów do sprawy.
  4. Wykorzystanie do losowego i równomiernego przydziału spraw oprogramowania komputerowego.

Oceniamy negatywnie:

  1. Próbę rozwiązania problemu przeciągania spraw przez strony za pomocą uznaniowych sankcji nakładanych przez sędziego.

Uzasadnienie oceny

Na konferencji 20 stycznia 2017 r. minister Zbigniew Ziobro zapowiedział w obecności premier Beaty Szydło szereg zmian dotyczących sądownictwa. Spośród 24 propozycji komentujemy w pierwszej kolejności założenia zmian w procedurze cywilnej. Nie mają one jeszcze postaci projektu ustawy, więc na szczegółową ocenę będzie trzeba poczekać. Przedstawione założenia świadczą jednak o tym, że Ministerstwo planuje zmiany filozofii postępowania cywilnego. Możemy się więc do nich odnieść na adekwatnym poziomie abstrakcji zastrzegając, że ostateczna ocena zmian będzie możliwa po przedstawieniu przez Ministerstwo projektów ustaw i rozporządzeń.

Potrzeba zmian w procedurze cywilnej

Sprawy cywilne stanowią w chwili obecnej większość spraw, które rozpatrują polskie sądy. O ile liczba spraw karnych spada w wyniku zmian demograficznych i poprawy poziomu życia w Polsce, to liczba spraw cywilnych, włączając w to sprawy gospodarcze, stale rośnie. Długość i stopień skomplikowania procedury cywilnej przekłada się na koszty ponoszone przez obywateli i przedsiębiorstwa. Skutecznie skracając i upraszczając procedurę cywilną można więc wywrzeć odczuwalny wpływ na funkcjonowanie nie tylko wymiaru sprawiedliwości, ale także gospodarki i społeczeństwa.  Podjęcie tej problematyki przez Ministerstwo Sprawiedliwości należy więc ocenić pozytywnie.

Gra w otwarte karty ze stronami

Przedstawiciele ministerstwa zapowiadają umożliwienie sędziemu zapoznanie stron ze wstępną oceną sprawy, aby zachęcić je do zawarcia ugody i uchronić przed wysiłkiem udawadniania kwestii, które nie budzą wątpliwości sądu. Sędzia ma nie być w takiej sytuacji narażony na wyłączenie. Trudno oceniać wpływ na liczbę zawieranych ugód, ale z pewnością takie rozwiązanie może przynieść oszczędności dla stron, które nie będą starały się przedstawić wielu dowodów na tę samą okoliczność, aby upewnić się, że przekonały sąd. Oceniamy więc tę propozycję pozytywnie.

Warunkiem, aby powyższa zmiana przyniosła spodziewane efekty jest po pierwsze korzystanie z niej przez sędziów. Zapowiedzi nie wspominają bowiem, ani o obowiązku, ani trudno sobie wyobrazić, żeby przepisy zmuszały sędziów do przedstawienia jakiegokolwiek przedsądu. Czynnik ludzki będzie miał tu znaczenie kluczowe, dlatego ważne jest, aby wprowadzeniu zmian w przepisach towarzyszyły programy badawcze i szkoleniowe związane z nowym instrumentem, z którego będą mogli korzystać sędziowie.

Niezmienność składu orzekającego

Drugim warunkiem, aby możliwość przedstawienia oceny stanu sprawy przez sędziego przed rozpoczęciem przewodu, jest niezmienność składu. Strony nie mogą mieć pewności, że sędzia, któremu przyjdzie wydać wyrok będzie podzielał zdanie tego, który sprawę rozpoczynał. W chwili obecnej minimalne standardy bezpośredniości w procedurze cywilnej nie gwarantują stronom niezmienności składu, tak jak ma to miejsce w postępowaniu karnym. Jeśli zmieni się skład, postępowania cywilnego nie powtarza się od początku, aby nie narażać stron na koszty i zbyt długie oczekiwanie na wyrok. Jednak zmiany takie powinny być dopuszczalne tylko w wyjątkowych, określonych przepisami i dobrze uzasadnionych przypadkach. W chwili obecnej zasady te nie są unormowane ustawą i praktyka w sądach zależy głównie od zwyczajów przewodniczących wydziałów, którzy decydują o przydziałach spraw sędziom. Zapowiedź Ministerstwa Sprawiedliwości, aby zmiany składu ograniczyć oceniamy więc pozytywnie.

Losowy przydział spraw

Kolejną zmianą dotyczącą postępowań cywilnych i gospodarczych, na którą czekaliśmy, jest wprowadzenie losowego przydziału spraw sędziom. W chwili obecnej zasady doboru składów do spraw mogą różnić się między wydziałami, a ich przewodniczący interweniować przydzielając sprawy sędziom wg uznania i poza kolejnością. Może służyć to dobrym celom, jak dbanie o równomierne obciążenie sędziów i uwzględnienie doświadczenia sędziów w poszczególnych rodzajach spraw. Równie dobrze władza przewodniczącego może być jednak wykorzystana inaczej, np. do przydzielania sobie spraw najłatwiejszych. Możliwość dowolnego doboru spraw generuje także presję korupcyjną, oddaje bowiem w ręce przewodniczącego ogromną uznaniową władzę.

Losowy przydział spraw sędziom te ryzyka niweluje, a stronom gwarantuje dostęp do „właściwego sądu”, o którym mówi Konstytucja i Europejska Konwencja Praw Człowieka. Jest to także zasada doboru najlepsza z punktu widzenia budowy zaufania stron do niezawisłości i bezstronności sądu. Z tego powodu zapowiedź wprowadzenia losowego sposobu doboru składów oceniamy pozytywnie.

Wykorzystanie oprogramowania

W celu ochrony przed manipulacją wynikami losowania, bez jednoczesnego wzrostu obciążenia pracowników sądów, zasadne jest wdrożenie odpowiedniego oprogramowania lub najlepiej – dodanie funkcjonalności do oprogramowania już wykorzystywanego przez sądy do zarządzania sprawami. Pozytywnie oceniamy zapowiedź wdrożenia oprogramowania do zarządzania sprawami i ich losowym przydziałem.

Dyscyplinowanie stron

Nie wszystkie propozycje Ministerstwa Sprawiedliwości jak usprawnić postępowania oceniamy pozytywnie. Nasze wątpliwości budzi założenie, aby sędzia mógł karać grzywną stronę za umyślne przeciąganie procesu. Po pierwsze procesy cywilne można w chwili obecnej przedłużać wykorzystując istniejące uprawnienia strony postępowania. Jeśli sąd miałby sankcjonować korzystanie z nich, w praktyce ograniczałby przysługujące tej osobie prawa. Po drugie, arbitralna decyzja w tym zakresie nakładałaby na sędziego kolejny obowiązek, którego realizacja zależałaby wyłącznie od dobrej woli i podejścia sędziego. Karać powinno się natomiast wyłącznie na podstawie obiektywnych i przejrzystych przesłanek. Zmiana ta może pogłębić nierówności na sali rozpraw. Ubogi uczestnik obawiając się sankcji będzie jeszcze rzadziej korzystał ze swoich uprawnień. Natomiast oszusta nie odstraszy to od wykorzystywania niuansów procedury do przedłużania postępowania ponieważ rachunek zysków i strat nadal będzie dla niego opłacalny. Dlatego jedyną skuteczną drogą ograniczenia zjawiska przeciągania postępowania jest wyeliminowanie dziur w procedurze i pozwalając, aby sąd mógł oddalać bezprzedmiotowe wnioski bez rozpoznania.

Podsumowanie

Z uwagi na narastającą liczbę spraw cywilnych i gospodarczych zmiany w niewydolnej procedurze są potrzebne. Większość zaproponowanych przez Ministerstwo Sprawiedliwości założeń reformy należy ocenić pozytywnie. Losowy dobór i niezmienność składu, a także wykorzystanie oprogramowania do losowego i sprawiedliwego rozdziału spraw, znalazły się wśród rekomendacji przedstawionych przez Fundację Court Watch Polska Ministerstwu w połowie 2016 roku. Ich uwzględnienie w planowanej reformie bardzo nas cieszy. Rozczarowuje jedynie próba rozwiązania problemu przeciągania procesów przez przyznanie sędziom dyskrecjonalnej władzy do karania za działania, które uznają za nastawione na przedłużanie procesu. Nie powinno się karać obywateli za korzystanie z przysługujących im praw, ale dokonać przeglądu procedury i eliminacji jej dysfunkcjonalności.

Opracował: Bartosz Pilitowski

Bookmark the permalink.

Comments are closed