“Jesteśmy zwolennikami zmian w sądach, ale nie zmian przy pomocy siekiery i buldożera”

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,22138241,fundacja-nagrodzona-przez-dude-wzywa-do-weta-nie-dla-zmian.html#MT2

Z Bartoszem Pilitowskim, prezesem Fundacji Court Watch Polska, rozmawiał Marcin Kozłowski. Oto fragmenty wywiadu opublikowanego przez portal gazeta.pl:

[BP:] Część społeczeństwa rzeczywiście protestuje, ale druga część je popcorn i nie może doczekać się “rzezi”. Społeczne oczekiwania są takie, żeby tych sędziów powywalać. Nieważne, że wielu z nich nic złego nie zrobiło, ale „gdzieś słyszeliśmy, że jest źle”.

[MK:] Z czego to wynika?

Przez 20 lat nikt nie dbał o to, by sądownictwu ufały w Polsce różne grupy społeczne. Wiele osób cierpiało z powodu braku sprawiedliwości, na przykład środowiska lokatorskie albo przedsiębiorcy, doprowadzeni do ruiny przez urzędy skarbowe.

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zapewnia, że chce to zaufanie zwiększyć. Kilka dni temu wskazywał w Senacie, że nad sędziami nie ma praktycznie żadnego mechanizmu kontroli demokratycznej.

Dlatego proponujemy, by w przypadku wyboru sędziów do Sądu Najwyższego i do KRS, wybór był poprzedzony wysłuchaniem publicznym. Społeczeństwo powinno mieć możliwość zadawania pytań za pośrednictwem posłów, aby poznać przyszłych sędziów, którzy będą pełnili ogromną władzę w państwie.

Co dałoby takie wysłuchanie publiczne? Ostatecznie i tak obywatel nie mógłby zagłosować za lub przeciw takiemu sędziemu.

Na tym polega demokracja pośrednia, że wybieramy swoich przedstawicieli, a potem ich kontrolujemy. Nie chodzi o to, żeby kontrolować wyroki, ale polityków, którzy mają mieć wpływ na wybór sędziów, którzy będą je w naszym imieniu wydawać. Jeśli społeczeństwo zobaczy, że mimo setek pytań dany sędzia się broni, odpowiada inteligentnie, nie daje się sprowokować, może mieć większe przekonanie do takiej osoby.

Bookmark the permalink.

Comments are closed