“Skąd biorą się sędziowie” – o raporcie w “Rzeczpospolitej” i Gazetaprawna.pl

Druga edycja raportu “Skąd biorą się sędziowie” poświęcona procedurze selekcji kandydatów na stanowiska sędziowskie prowadzonej przez “nową” Krajową Radę Sądownictwa zyskała zainteresowanie mediów ogólnopolskich. Wnioski z analiz przytoczył internetowy serwis “Rzeczpospolitej” oraz GazetaPrawna.pl.

Oddala się perspektywa spełnienia w Polsce idei stanowiska sędziego jako „korony zawodów prawniczych”. Powody? Przywrócenie instytucji asesora sądowego, przez co większość stanowisk orzeczniczych w sądach rejonowych zajęli niespełna trzydziestoletni prawnicy. Nie bez znaczenia jest też, że wciąż tylko na co dziesiąte stanowisko wybierany jest adwokat lub radca prawny. Powoływani na wyższe szczeble sądownictwa powszechnego są nadal prawie wyłącznie sędziowie sądów niższych instancji, a nie osoby mające doświadczenie w pracy na własny rachunek. Dowód? Wśród 214 osób wybranych w 2018 r. do sądów okręgowych i apelacyjnych znalazło się zaledwie trzech adwokatów i jeden radca prawny. Proces wyłaniania najlepszych kandydatów na wolne stanowiska sędziowskie stał się nieco bardziej transparentny. Z czego to wynika? Z wprowadzenia transmisji z obrad plenarnych, publikacji protokołów z wysłuchań kandydatów oraz obszerniejszego niż wcześniej opisu kandydatów, którzy w konkursie nie uzyskali poparcia Rady. Większej transparentności pracy Rady przeszkadza z kolei powszechne utajnianie głosowań oraz brak publicznie znanego wzorca oceny kandydatów i wagi stosowanych przez Radę kryteriów.

-pisała dla “Rzeczpospolitej” Agata Łukasiewicz.

Fundacja zwraca uwagę, że obecna rada nie kieruje się, tak jak poprzednia oceną i opinią lokalnego środowiska sędziowskiego. Jak wynika z badania, blisko 1/3 wszystkich osób wybranych na stanowiska sędziowskie została zaopiniowana negatywnie przez zgromadzenia sędziów. Najczęściej takie osoby starały się o stanowisko w sądach okręgowych (60 proc.). Decydująca przy wyborze kandydata nie jest także ocena kwalifikacji wystawiona przez wizytatora. Zdarzały się przypadki, kiedy to osoby były przedstawione prezydentowi do powołania na urząd sędziego, mimo że ocena ta była negatywna. Jak czytamy w raporcie, z wnioskiem o powołanie zostało przedstawionych sześciu kandydatów z opiniami pozytywnymi z zastrzeżeniami, pięciu zaś – z opiniami zdecydowanie negatywnymi. Ponadto autorzy badania zauważają, że w uchwałach KRS dokumenty wystawione przez wizytatorów nie zawsze są zreferowane dostatecznie szczegółowo. Co więcej, nierzadko zdarza się, że KRS głosuje wbrew rekomendacji zespołu roboczego.

-podsumowała w serwisie Gazetaprawna.pl Małgorzata Kryszkiewicz.

Artykuły dostępne pod linkami:

https://www.rp.pl/Sedziowie-i-sady/306189913-KRS-kandydatow-na-sedziow-ocenia-jawnie-ale-wybiera-tajnie—raport-Court-Watch-Polska.html

oraz

https://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/1418204,skad-sie-biora-sedziowie-krs-wybory.html

Bookmark the permalink.

Comments are closed